Droga Krzyżowa Rozważania

19 lutego 2021

DROGA KRZYŻOWA – ROZWAŻANIA

STACJA I

PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Ktoś cię skrzywdził lub zranił? Może aż do dnia dzisiejszego jest w tobie ten ból. Przyjdź do Jezusa, pozwól Mu oczyścić twoje wnętrze i to co zranione. Stając przed tymi, którzy osądzali Pana Jezusa, wybacz tym, którzy zranili ciebie. Jezus, który jest Prawdą, mówi do ciebie każdego dnia. A ty gdzie szukasz tej prawdy o swoim życiu? Chrystus chce do nas codziennie mówić przez Słowo Boże. Czy słuchamy Boga, który chce nieustannie uczestniczyć w naszym życiu? Słowo Boże jest skuteczne – zmienia nas, nasze życie i myślenie, Jego działanie w duszy nas przewyższa.

Tak mówi Bóg przez usta proroka Izajasza: „Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi Moje – nad waszymi drogami i myśli Moje nad myślami waszymi” (Iz 55,9). Ta tajemnicza skuteczność zachęca nas również do pokory, która jest dyspozycją do przyjęcia daru modlitwy, ponieważ pomaga nam zaufać i otworzyć się na działanie Boga.

Każda dusza zawiera w sobie rodzaj studni wody żywej – jest w niej pewien zmysł Boski, ukryty obraz Boga. Jest tam Słowo Boże, a Jego działaniem jest usunięcie piasku z każdej duszy, aby wytrysnęło z niej źródło.

STACJA II

JEZUS PRZYJMUJE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Tak wiele sytuacji wiąże się w naszym życiu z krzyżem: zdrowie, praca, bezsilność czy codzienne problemy. Krzyż, jaki trzeba wziąć na siebie w codziennej wędrówce wiary pozostaje tajemnicą. Jezus wziął na siebie nasze wszystkie choroby, cierpienia, grzechy, obelgi i zniewolenia.

Należy dawać to, co nas w pewien sposób kosztuje, wymaga poświęcenia, pozbawia czegoś, co się lubi, aby dar miał wartość przed Bogiem. Nie można kochać Boga inaczej, jak tylko poprzez ofiarę z siebie samego. Wszystko, co Bóg nam daje, to nie po to, aby zatrzymać dla siebie, ale aby się tym dzielić. Nieodzowną częścią jest również modlitwa, ponieważ owocem modlitwy jest pogłębienie wiary, owocem wiary jest miłość, a owocem miłości jest służba.

Dziękujmy za wszystkie cierpienia, które nas spotykają, ponieważ to one umacniają nas oraz pozwalają dostrzec i docenić to, co mamy. Postawmy sobie pytania: Czego nauczyły nas kryzysy, które mamy już za sobą? Czy umiemy dziękować Panu Bogu za swoje trudności i wyzwania, które stawia nam na drodze naszych dni?

STACJA III

JEZUS UPADA PO RAZ PIERWSZY

Dlaczego Jezus się na to zgodził? Dlaczego poszedł krzyżową drogą? By pokazać ci, że żaden twój grzech nie jest końcem. Każdy twój grzech, każdy upadek może zostać ci przebaczony. Przyjdź do Jezusa, do niebios bram. On cię napoi Krwią swoich ran. Podniesie cię. Upadniesz jeszcze nie raz, ale nie trać nadziei, ponieważ On zawsze poda ci pomocną dłoń.

Pan Jezus gdy upada pod krzyżem, zaraz się podnosi, by iść dalej. W każdej Eucharystii, chce podnosić każdego z nas. Pamiętajmy, że nigdy nie jesteśmy sami. On jest przy nas – Jezus Chrystus, który pragnie cię podnieść z każdego twojego upadku. Mamy nie upadać na duchu, lecz czerpać siłę właśnie z tej chwili jak Jego Ciało upada pod ciężarem krzyża.

STACJA IV

PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ

Czy goniąc za światem, pracą lub własnymi sprawami znajdujesz czas dla bliskich? Czy potrafisz im podziękować za ich obecność? A może chowasz urazę i nie potrafisz wybaczyć? Być może Jezus w tym Wielkim Poście powołuje cię do przebaczenia i rozmowy z tymi, do których czujesz jakąś urazę.

Pan Jezus czerpie ogromną siłę ze spotkania ze swoją Matką. Dzisiaj w dobie internetu, komputerów oraz mediów społecznościowych coraz mniej spotykamy się z ludźmi. Dla wielu internet to jedyna płaszczyzna spotkania z drugim człowiekiem, nawet tym najbliższym. Niech ten czas będzie dla nas czasem przebaczenia oraz odnowienia relacji z drugim człowiekiem. Pan Bóg uczy nas cierpliwości i umiejętności czekania, ale musimy Mu zaufać i zrozumieć, że w swojej dobroci, to On prowadzi nas po ścieżkach naszego życia. Taka postawa ufności i cierpliwości pozwoli nam bezpiecznie przejść swoją duchową wędrówkę życia.

Możemy to dostrzec patrząc na życie błogosławionej Karoliny, która codziennie potrafiła odczytywać Boże wskazówki i okazje do czynienia dobra w zwyczajnych gestach, czynach i słowach. Tak dobro czynione spontanicznie składało się na treść jej życia i było również źródłem jej wewnętrznego pokoju. Prowadząc swoją głęboką i zażyłą więź z Chrystusem, On ukazywał jej ścieżkę życia, wytyczając właściwy ku sobie kierunek.

STACJA V

SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ PANU JEZUSOWI

Kiedy najpierw niechętnie się czegoś podejmujemy, wchodzimy na drogę, która na końcu może okazać się wspaniałą wygraną. W momencie, gdy przyłożymy ręke do krzyża bliźniego, ten krzyż przemieni nas w świętych, ponieważ kiedy się go niesie, poznaje się Pana.

Szymon wracał z pola, z pracy, spieszył się do domu, do rodziny. Został zatrzymany i przymuszony do niesienia krzyża.

Na Drodze Krzyżowej Jezus doświadcza wielkiego bólu fizycznego, ale także psychicznego i duchowego, związanego z odrzuceniem, samotnością i niezrozumieniem. Również uczniowie, którzy byli przy Nim w chwilach triumfu i chwały, w czasie próby zawiedli. Szymon Cyrenejczyk choć przymuszony, w rzeczywistości bardzo wiele otrzymał. Niedługi czas, w którym dźwigał krzyż Jezusa, odmienił na zawsze jego życie. A jego rodzina należała do grona pierwszych chrześcijan.

Dzisiejszy świat potrzebuje Cyrenejczyków, ludzi, którzy wraz z Chrystusem, niosą krzyż cierpienia. Przy piątej stacji Drogi Krzyżowej Jezus uczy nas pokory. Może na świecie jest ktoś, kto czeka właśnie na Ciebie, na swojego Cyrenejczyka, by odnaleźć w sobie Chrystusa. Możesz w kimś dostrzec Pana i pomóc przyjąć dar Jego miłości.

STACJA VI

ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ PANU JEZUSOWI

"Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).

Czy starasz się dostrzegać Chrystusa w każdym, kogo spotykasz na swojej drodze? Jesteśmy powołani do miłości, do służby drugiemu człowiekowi. Bez względu na to kim jest, skąd pochodzi lub jaki ma status społeczny.

Tradycja mówi o odbiciu twarzy Zbawiciela na chuście Weroniki. Każdy odruch serca wobec cierpiącego człowieka jest uczynkiem wobec samego Chrystusa i pozostawia w darze odbicie Oblicza Boga w tym sercu. Czyniący dobro człowiek innym, ukazuje Boga, jest jak Jego obraz, niczym chusta Weroniki. Dlatego chętnie ocierajmy pot, łzy i krew naszych bliźnich.

Weronika wybiegła przed tłum. Musiała pewnie pokonać lęk, żeby wyjść przed szereg. Jesteś człowiekiem wierzącym. Dziś nie jest łatwo nim być. Boimy się wyśmiania, kpiących komentarzy, utraty wizerunku.Czy w rozmowie z rodziną lub znajomymi potrafisz stanąć po stronie Kościoła? Czy masz odwagę Go bronić? Kościół to wspólnota. Tworzymy go wszyscy wspólnie. Czy masz więc odwagę wybiec jak Weronika i przyznać się do Jezusa, przyznać się do Kościoła, w którym jest Chrystus, w którym jesteś Ty.

STACJA VII

JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI

Przy tej stacji lepiej rozumiemy prawo życia duchowego, że człowiek, będąc słabym upada nie tylko raz. Powinniśmy zatem uzbroić się w cierpliwość i wielkoduszność. Pan Jezus w czasie Eucharystii chce swoim słowem nauczyć nas wyciągania właściwych wniosków z naszych błędów, abyśmy mogli powstać z upadków i iść dalej.

Panie Jezu, który podnosisz nas z upadków, dodaj nam sił, abyśmy idąc za Tobą, nie zwątpili w Twoją obecność w naszym życiu.

Gdy nie jesteśmy zauważani, możemy próbować odgrywać się na innych. Czasem akcentujemy swoją obecność przez poniżanie innych. Pójdź tym razem inną drogą...

Zauważ kogoś, kogo nikt nie zauważa. Jeśli masz w sobie doświadczenie odrzucenia, może zrozumiesz go lepiej niż inni.

Chrystus dźwiga krzyż ostatkami sił, bo taka była wola Ojca, by złożył zbawczą ofiarę za ludzkość. Chciał też przez swoje podźwignięcie się z upadku, wysłużyć nam, grzesznikom, łaskę, kiedy ogarnie nas niemoc lub załamanie. Pan Jezus chce nas pouczyć tym powstaniem, że nie wolno się nigdy poddawać, trzeba się po upadkach dźwigać na nowo.

"Kto wytrwa do końca, ten, będzie zbawiony"( Mt 10, 22)

STACJA VIII

PAN JEZUS SPOTYKA PŁACZĄCE NIEWIASTY

Umęczony Chrystus mówiąc: ,, Nie płaczcie nade Mną, ale nad sobą i waszymi dziećmi”, budzi nadzieję, że przez prawdziwy żal, jest szansa naprawy grzechu. W tej stacji rodzi się dialog miłosierdzia. Nie można ślizgać się po powierzchni zła, trzeba sięgać do jego korzenia, do przyczyn, do całej wewnętrznej prawdy sumienia .

Oto wezwanie do prawdziwego żalu. Właśnie to chce powiedzieć Jezus dźwigający krzyż, który zawsze wie, co jest w sercu każdego człowieka. I dlatego On pozostaje zawsze najbliższym świadkiem naszych czynów i sądów. Pojednania, zrozumienia, przebaczenia – oto czego potrzeba. Krzyż Chrystusa jest milczeniem, przebaczeniem i modlitwą za wszystkich, aby znaleźli pokój. Jezus przechodzi wciąż od nowa bardzo blisko nas. Patrzy na nas. I jeśli ty spojrzysz na Niego, jeśli będziesz Go słuchał, jeśli Go nie odepchniesz, On nada wszystkim twoim czynom sens nadprzyrodzony. A wtedy gdziekolwiek się znajdziesz, będziesz rozsiewał otuchę, radość i pokój.

STACJA IX

JEZUS UPADA PO RAZ TRZECI

Nigdy nie wolno zwątpić w człowieka. Z każdego upadku możliwe jest podniesienie się ku nowemu, lepszemu życiu. Nigdy nie wolno się zniechęcać innymi, ani sobą. Póki żyjemy, wszystko jest do naprawienia. Dlatego wciąż zaczynajmy od nowa w imię Pana, który się męczy na Drodze Krzyżowej. Pan Jezus po swoim trzecim upadku, podniósł się i szedł dalej, bo widział sens Golgoty. Także i ty, zobacz sens swojego życia. Każdy z nas ma tutaj swoją misję do spełnienia.

A co z trudnościami? Co z naszymi słabościami? Oddaj to Jezusowi, uwierz, że dla Niego nie ma nic niemożliwego.

Eucharystia – miliardy razy ponawiana na ołtarzach świata - uczy nas, że zawsze możemy rozpocząć na nowo. Rozlewa na nas niewyczerpane zdroje Bożego miłosierdzia i daje nam siły do powstania. Mocą czerpaną z Eucharystii zniesiesz i wykorzystasz trud drogi krzyżowej twojego życia.

Żyjemy w świecie, w którym ciągle jesteśmy w stanie duchowej walki ze złem. Będzie ona trwać do ostatniego naszego tchnienia. Ale to Jezus jako pierwszy podjął się tej walki za nas, wiedząc, że sami nie będziemy w stanie zwyciężyć.

Zbawiciel wstawia się za Tobą i za mną. Twoje upadki czy potknięcia są wpisane w twoje życie i duchową walkę. Są też i takie upadki, które muszą się stać, byś zrozumiał, że nie jesteś doskonały. Chciejmy potraktować nasze upadki jako lekcje do tego by wstać, otrząsnąć się i iść dalej.

STACJA X

PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Ta stacja jest symbolem odarcia ze wszystkiego. Symbolem tego, że pozostaje tylko Krzyż i Pan, nasz Zbawiciel. Tego nam nikt nie zabierze - Pana i Krzyża. I to wystarcza. A my się tak boimy, by nas czegoś nie pozbawiono.

Chrystus pokazuje nam, że bogactwo jest w ubóstwie, jest w tym, żeby dawać. Jezus jest tu odarty ze Swej ludzkiej godności oraz godności Syna Człowieczego. Staje nagi wobec spojrzeń mieszkańców Jerozolimy i całej ludzkości. W rzeczywistości zupełnie ogołocił samego Siebie, by ofiarować się za nas. Dlatego odarcie z szat jest także wypełnieniem słów Pisma Świętego.

Spoglądając na Jezusa nagiego na krzyżu zauważamy w nas nagłą potrzebę spojrzenia w głąb siebie bez masek. Duchowego obnażenia wobec nas samych, a wcześniej przed Bogiem. Ogołocić się z pokusy pokazywania się lepszymi niż jesteśmy, w poszukiwaniu szczerości i przejrzystości.

Kiedy walczymy o to, by być naprawdę z Chrystusem, wówczas w naszym życiu, element ludzki splata się z Boskim. Wszystkie nasze wysiłki – również te najmniej znaczące – zyskują wymiar ponadczasowy, bo złączone są z ofiarą Chrystusa na Krzyżu. To Ciało obnażone każdą raną, każdym drgnieniem pełni wolę Ojca.

"On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca" (Flp ,5-11).

STACJA XI

PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

Tu na ziemi najtrudniej jest dostrzec sens cierpienia. Tylko wielka mądrość, umie spojrzeć oczami Boga na dzieje człowieka, a w cierpieniu dostrzec element twórczy, ubogacający i zbawczy. Ból prowokuje, każe szukać środków do jego uśmierzenia. W sytuacji, gdy lekarz już nic nie może, niekiedy dzieje się cud, rodzi się wiara i zmartwychwstaje duch, a On jest ważniejszy niż ciało.

Syn Boży, który do dna wypił swój kielich goryczy, a potem powstał z martwych, mówi nam całym sobą, swoim życiem i śmiercią, że powinniśmy ufać Bogu. Jemu warto wierzyć.

Ta sytuacja jest pełna bólu i cierpienia. Przybicie gwoździami. Z różnych stron spośród tłumu padają szyderstwa. Cierpienie Zbawiciela jest ogromne. Rany od tych, których się umiłowało bolą najbardziej. Chrystus, aby wygrać walkę o nasze zbawienie, pozwala przybić swoje Najświętsze Ciało do Krzyża.

Chrystus mówi do ciebie: “Pójdź za Mną”. Weź udział swoim cierpieniem w zbawieniu świata, które dokonuje się przez moje cierpienie. Przez Mój Krzyż. W momencie, gdy człowiek bierze swój krzyż, łącząc się duchowo z Krzyżem Chrystusa, odsłania się przed nim zbawczy sens cierpienia. Wówczas człowiek odnajduje w swoim cierpieniu pokój wewnętrzny, a nawet duchową radość.

STACJA XII

JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

Stwórca umiera, śmierć zostaje pokonana. Życie wschodzi w umieraniu. Patrzymy jak wygląda szczyt. Wszyscy się tam narodziliśmy - w przebitym Sercu Jezusa, w tym Sercu, które zmieściło w sobie wszystkie bóle i niesprawiedliwości świata, bo ukochało do końca i objawiło się nam po to, żebyśmy nauczyli miłować.

Tylko Jezus Chrystus objawia miłość, daje ją nam i zarazem uczy. Ciało i Krew Jezusa dają siłę do tego, by kochać innych, by w codziennym życiu umierać dla innych. By umieranie przynosiło radość, by z tego umierania wytryskiwało życie.

Eucharystia to oddawanie życia przez Chrystusa za każdego z nas. Nie tylko to wspominamy, ale też jesteśmy tego świadkami. Wpatrujemy się oczami wiary w Jezusa umierającego na Krzyżu. Ludzie przybili ręce, które błogosławiły, leczyły, rozdawały chleb głodnym, które wskrzeszały umarłych.

Żyjemy w konflikcie z samymi sobą oraz innymi ludźmi. Brak przebaczenia to ciągłe negatywne myślenie o drugim, to życzenie bliźniemu zła. Jeśli chcesz prawdziwie i w pełni przebaczyć, to musisz wybaczyć z samej rany, nie tylko z umysłu.

Kardynał Stefan Wyszyński mawiał: "Przebaczenie jest przywróceniem sobie wolności, jest kluczem w naszym ręku do własnej celi więziennej". Ważne jest, aby przebaczenie wypełniało i uzdrawiało Twoje serce, a nie było tylko słowami i gestem umysłu.

STACJA XIII

JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Jezus umarł za ciebie. Pragnie twojego szczęścia jak nikt inny na świecie. Chrystus, który w Eucharystii staje się naszym Pokarmem, pragnie być przyjęty przez każdego, kto w niej uczestniczy. Otrzymaliśmy największy dar - łaskę zbawienia.

Matka trzymająca na rękach martwe ciało swojego Syna, chociaż dotyka klęski, wierzy, że ostatecznie jest to zwycięstwo. W tym poranionym ciele Syna wzrokiem wiary widzi Nowy Raj. Kontemplujmy moc wiary Maryi. Kiedy zmagamy się z trudnościami, nie bójmy się! Jeśli wytrwamy, na pewno czeka na nas zwycięstwo.

Błogosławiona Karolina była przez wielu nazywana “aniołem dobroci”, “pierwszą duszą do nieba”. W swoim życiu używała dwóch skrzydeł - pobożności maryjnej i pobożności eucharystycznej. Na tym budowała swoją przyjaźń z Chrystusem i Maryją, stając się apostołką dobroci oraz miłości Boga i bliźniego. Poddawała się Woli Bożej, była wytrwała i cierpliwa w modlitwie, ponieważ całym sercem ufała w Bożą opatrzność.

STACJA XIV

JEZUS ZŁOŻONY DO GROBU

Chrystusowy pusty grób to jakby wrota otwarte w wieczność, w nowy wymiar życia, ku któremu pielgrzymujemy. Istnieje taka ziemia, w której każdy kwiat i każde ziarno wzejdzie i zakwitnie. Jest nią właśnie grób Jezusa. On chce iść z Tobą, do trudnych spraw twojego życia, do nierozwiązanych konfliktów, do sytuacji bez wyjścia. Chce pomagać ci walczyć z trudnościami, z którymi ty już nie masz siły się zmagać. Podniesie cię z każdego upadku. Pan Jezus stoi u progu twego serca, jest bardzo blisko... wystarczy, że je otworzysz.

Chrystus w Eucharystii, jako Zmartwychwstały Pan Życia, daje nam życie wieczne, otwiera bramy nieba, napełnia prawdziwą radością, nawet gdy nasze serce wypełnia smutek. Jego pusty grób jest zapowiedzią naszego zmartwychwstania, a każda Eucharystia ta zadatek nieśmiertelności.

Św.Jan Paweł II mówił: „Każde powołanie Boże jest jedyną i niepowtarzalną historią miłości.” Żyjąc zgodnie z przygotowanym dla nas planem przez Boga i wpisując się w jego wypełnienie, czynimy swoje życie swoją osobistą drogą do świętości. Mamy świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym dla nas i naszego zbawienia, o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie.

Pamiętajmy, że po trudach i cierpieniach przyjdzie radość i pokój. Krzyż ma nas zahartować i wzmocnić naszą duszę. Zechciejmy tak jak Pan Jezus przejść drogą krzyża, ponieważ wierzymy, że z Nim jest to zawsze droga ku Zmartwychwstaniu.

Św. Jan od Krzyża powiedział: „Na końcu życia sądzeni będziemy z miłości.” Podziękujmy Panu za dar Odkupienia, za Jego niepojętą miłość, a także za dar tej Drogi Krzyżowej i wszystkich łask, jakich nam zechce przez Nią udzielić.

 

PODZIĘKOWANIA

Serdeczne podziękowanie dla Julki Sadurskiej za wybór i opracowanie tekstów rozważań.

Dziękuję Julce, Majce i Wojciechowi za czytanie rozważań w czasie nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

Tak i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, żyjących zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

Rz 6,11

 


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
110 0.078802108764648