PRZECIWKO ZARAZIE

18 lipca 2020


PRZECIWKO ZARAZIE Z PUNKTU WIDZENIA ZALECEŃ OJCÓW KOŚCIOŁA I ZAKONÓW SZPITALNYCH

            W kontekście panującej epidemii pojawiło się wiele głosów w odniesieniu do zagadnienia, jaką postawę ma zająć Kościół, aby nie przyczyniać się do wzrostu zakażeń. Jedni twierdzą, iż „sakramenty nie mogą zarażać” (czy to nie jest jakaś postawa magiczno-rytualno-talizmańska?), drudzy zaś, że „Kościół przez otwarte świątynie (pomimo obostrzeń) powoduje wzrost zachorowań na COVID19”. Nie jest moim zadaniem rozstrzyganie tego sporu, ale niniejszym artykułem chciałbym wskazać na pewne aspekty z historii medycyny w walce z tzw. „morowym powietrzem”.

            O samej osobie lekarza można znaleźć w Piśmie Świętym następujący tekst pochwalny: „Czcij lekarza czcią należną z powodu jego posług, albowiem i jego stworzył Pan. Od Najwyższego pochodzi uzdrowienie, i od Króla dar się otrzymuje. Wiedza lekarza podnosi mu głowę, nawet i wobec możnowładców będą go podziwiać. Pan stworzył z ziemi lekarstwa, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził” (Syr 38, 1-4). W społeczności Izraela nie negowano profesjonalizmu i kompetencji lekarza.

            Należy podkreślić, iż reguły higieniczne Ojców Kościoła, a z czasem zakonów szpitalnych, nawiązywały do spuścizny medycyny antyku klasycznego oraz świata arabskiego: Corpus Hippocraticum, Plutarch (46/48-125/127) De tuenda sanitate praecepta, Galen (129-201) De sanitate tuenda, ‘Ali ibn al-’Abbas al Magusi (zm. 982/994) Pantegni, Awicenna (980-1037) Kanon medycyny. Nie można zapomnieć o wkładzie w rozwój higieny lekarki Trotuli de Ruggiero (XI w.) ze Szkoły Medycznej w Salerno i jej dziele De ornatu mulierum (był to pierwszy traktat kosmetologiczny w Europie).

            Do czasów wynalezienia mikroskopu, a w dalszej konsekwencji odkrycia bakterii oraz wirusów, jedynymi znanymi sposobami walki z „morowym powietrzem” były: higiena, izolacja chorych oraz dieta. O izolowaniu się od dotkniętych chorobami zaraźliwymi można znaleźć pewne informacje na kartach Pisma Świętego: „Rozkaż Izraelitom usunąć z obozu każdego chorego na trąd, cierpiącego na wycieki oraz tego, kto zaciągnął nieczystość przy zwłokach zmarłego” (Lb 5, 2); „Wówczas Ozjasz zapałał gniewem, a w jego ręku była jeszcze kadzielnica. Gdy pałał gniewem na kapłanów, ukazał się na jego czole trąd, wobec kapłanów w świątyni Pańskiej, przed ołtarzem kadzenia. Najwyższy kapłan Azariasz i wszyscy inni kapłani zwrócili się do niego: a oto miał on trąd na czole. Natychmiast więc wypędzili go stamtąd. On sam nawet się spieszył do wyjścia, bo dotknął go Pan. I pozostał król Ozjasz trędowaty aż do dnia swej śmierci, i mieszkał w domu odosobnienia” (2 Krn 26, 19-21). Czyżby Natchnieni Autorzy ksiąg Pisma Świętego tymi tekstami negowali wszechmoc Boga? A może raczej pokornie posługiwali się darem Bożym, jakim jest rozum i związany z nim zdrowy rozsądek? Chyba, żeby przyjąć, iż rozum nie jest darem Bożym, a Pan Bóg w Swoim dziele stworzenia pomylił się...

            Jakie zalecenia, w odniesieniu do chorych (a szczególnie tych dotkniętych chorobami zakaźnymi), dawali Ojcowie Kościoła oraz założyciele zakonów szpitalnych? Niechaj przemówią źródła:

            Św. Pachomiusz Starszy (292-346), twórca pierwszej reguły zakonnej i cenobityzmu, pisał w swoich Regułach: „[40] Jeśli zdarzy się jakaś choroba, przełożony domu niech zgłosi to pielęgniarzom, aby otrzymać wszystko, co jest koniecznym dla chorego. [41] Jeśli któryś z pielęgniarzy zarazi się, niech nie będzie mu wolno wchodzić do kuchni; nie otrzyma też dyspensy, aby wziąć cokolwiek z niej; niechaj inni infirmierzy dostarczą mu to, co jest konieczne. [42] Niechaj nikt nie wchodzi do infirmerii, z wyjątkiem chorego. Jeśli ktoś się zarazi, niech spożywa posiłki w refektarzu dla chorych. Jeśli chory będzie potrzebował płaszcza lub sukni, albo innych rzeczy do ochrony przed chłodem lub do jedzenia, pielęgniarze przekażą mu to wszystko. [43] Chory nie będzie mógł wchodzić do refektarza i niczego w nim spożywać. Będzie spożywał to, co otrzyma od pielęgniarzy. [45] Niechaj chory nie dotyka wina ani rosołu [ze wspólnego stołu], z wyjątkiem infirmerii, gdzie ma spożywać posiłki. [46] Jeśli któryś z braci, wysłanych w podróż, zarazi się […], niech nie spożywa posiłków z innymi braćmi, ale oddzielnie; niechaj będzie mu dane wszystko w dostatecznej ilości przez pielęgniarzy, aby <> (za: Regole di s. Pacomio – tłum. AK).

            Św. Augustyn z Hippony (354-430): „[5] Także kąpiel niech nie będzie odrzucana, kiedy wymaga jej choroba. Chory niech ją bierze bez dyskusji, idąc za radą lekarza, choćby nawet osobiście jej nie chciał. Niechaj bierze ją w duchu posłuszeństwa przełożonemu, gdyż konieczną jest ona dla zdrowia” (za: S. Agostino, Regole per i servi di Dio – tłum. AK).

            Św. Benedykt z Nursji (480-547): „[36] Chorzy bracia powinni mieć wyznaczoną sobie oddzielną celę oraz bogobojnego, pilnego i troskliwego pielęgniarza. Chorym należy udostępnić korzystanie z łaźni, ilekroć jest to dla nich wskazane; zdrowym zaś, a zwłaszcza młodym, trzeba na to rzadziej pozwalać. Także na spożywanie potraw mięsnych wypada pozwalać dla wzmocnienia chorym bardzo osłabionym” (za: św. Benedykt z Nursji, Reguła).

            Św. Kamil de Lellis (1550-1614), założyciel zakonu szpitalnego Kleryków Regularnych Posługujących Chorym: „[21] Pielęgniarz, na swoim odcinku, niech zmierzy temperaturę chorym i rozda śniadanie stosownie do zapisanej diety. Następnie niech wyczyści usta i język chorego, wedle przewidzianych zasad. [28] Pielęgniarze podczas słania łóżek chorych, niechaj wymieniają brudną pościel i piżamy (koszule). [30] Wszystkie łóżka, szczególnie tych najciężej chorych, niech będą ogrzewane i wymieniane w nich mokre materace” (za: S. Camillo, Ordini et modi che si hanno da tenere nelli hospitali in servire li poveri infermi – tłum. AK).

            Można by podać jeszcze więcej przykładów, ale nie jest to możliwym na łamach krótkiego artykułu. We mnie natomiast rodzą się pytania, które pozwalam sobie skierować do obydwu stron sporu. 

           Do pierwszej strony. Czy autorzy przepisów higienicznych, którzy zostali ogłoszeni świętymi, nie wierzyli w uzdrawiającą moc sakramentów, skoro tworzyli takie przepisy? Jeśli nie wierzyli, albo mieli „zbyt małą wiarę” (ciekawe jak to zmierzyć?), to dlaczego zostali ogłoszeni świętymi? Może jakaś „zbiorowa pomyłka Kościoła”? - sapienti sat. Ale, jeśli wierzyli w uzdrawiającą moc sakramentów, i zarazem tworzyli przepisy higieniczne, to może trzeba gdzieś znaleźć „złoty środek” o którym pisali już Arystoteles, św. Klemens Aleksandryjski, św. Tomasz z Akwinu, aby nie popadać w skrajności oraz demagogię.

            Do drugiej strony. Zanim rzuci się oskarżenie pod adresem Kościoła o „szerzenie zabobonu, ciemnoty et consortes”, to może warto najpierw zadać sobie trud i poszukać nieco w tekstach źródłowych. Czy Trotula de Ruggiero była ciemną lekarką z XI wieku? Czy Szkoła Medyczna w Salerno to przykład „średniowiecznej ciemnoty”? Czy św. Pachomiusz, św. Augustyn, św. Benedykt, nauczali zabobonów w zakresie higieny?

            Myślę, iż nie wolno ignorować faktów historycznych, o których mowa w tekstach źródłowych, ale należy je poznawać i wyciągać odpowiednie wnioski - nawet w XXI wieku. 

ks. prof. dr hab. Artur Katolo

Pontificia Facolta’ Teologica dell’Italia Meridionale w Rende (CS)

Wyższa Szkoła Filologiczna we Wrocławiu – Italianistyka

 

Bibliografia:

Biblia Tysiąclecia; A. Puca, Il contributo della teologia alla bioetica, Ed. Camilliane, Torino 1998; A. Katolo, Starożytna kultura zdrowotna wybranych ludów. Ślady leksyklane, Wyd. JUT, Szczebrzeszyn 2018; M. Grmek (a cura di), Storia del pensiero medico occidentale, Ed. Laterza, Roma-Bari 2007; G. Cosmacini, Storia della medicina e della sanità in Italia, Ed. Laterza, Roma-Bari 2005; A. Katolo, Szkoły medycznej w Salerno traktat z XIII w. “De flore dietarum”, “Zeszyty Naukowe Collegium Balticum” 2018, nr 13, s. 231-256; A. Katolo, The Idea of the Health and Illness in the Ancient Classical Culture and Biblical View, “Dei et Hominum” 2009, n. 1, s. 121-139.

 foto:pixabay.com

Jezus mówi: Ja jestem bramą.Jeśli ktoś ją przekroczy, uzyska zbawienie. Będzie wchodził i wychodził i znajdzie pokarm.

J 10,9

 


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
110 0.087630033493042