To już za nami... niezwykłe spotkanie pokoleń przy wigilijnym stole. Modlitwa, śpiew, łamanie opłatkiem i życzenia oraz wspólny posiłek. Czas spędzony razem.
Zapraszamy do obejrzenia relacji fotograficznej tutaj
Po raz pierwszy w historii naszej parafii organizujemy otwarte spotkanie wigilijne. Zapraszamy na nie wszystkich, którzy chcą podzielić się radością z narodzin Chrystusa z tymi, którzy w różnorodny sposób doświadczają poczucia osamotnienia.
Takich ludzi jest wokól nas całkiem sporo. Wystarczy tylko uważnie się uważnie się rozejrzeć, a spotkamy ich bardzo blisko. Samotność dotyka przecież nie tylko tych, którzy utracili swoich bliskich czy też zostali porzuceni. Samotnym można być nawet pośród najbliższych wówczas, gdy ulegają osłabieniu rodzinne więzi, gdy w miejsce miłości i przyjaźni pojawiają się obojętność i rutyna. Jak trudno dziś dostrzec "człowieka w człowieku".
Na problem samotności zwrócił uwagę kilka lat temu papież Franciszek w przemówieniu do Parlamentu Europejskiego. Mówił wówczas: "samotności doświadczają zarówno ludzi starsi, pozostawieni własnemu losowi, jak i młodzież pozbawiona szans na przyszłość oraz imigranci". Podkreślił również, że źródłem tego problemu jest współczesna sytuacja, w której "istocie ludzkiej grozi sprowadzenie do bycia jedynie trybikiem w mechanizmie, który traktuje ją na równi z dobrem konsumpcyjnym, którego można używać w ten sposób, że – jak to niestety często widzimy – gdy życie nie odpowiada potrzebom tego mechanizmu, jest odrzucane bez większego wahania, jak w przypadku nieuleczalnie chorych, ludzi starszych, opuszczonych i pozbawionych opieki lub dzieci zabitych przed urodzeniem"0.
Samotność nie musi być przekleństwem. Przeciwnie, może stać się cennym doświadczeniem, którym można dzieliś się z innymi. Zwraca na to uwagę o. Jacek Salij OP: "Kościołowi (i w ogóle społeczeństwu) bardzo potrzebni są świadkowie, że również w życiu samotnym można realizować się w pełni i po Bożemu. Tacy świadkowie potrzebni są zwłaszcza dzisiaj, kiedy wielu ludzi nie umie sobie poradzić ze swoją sytuacją człowieka samotnego. A ludzi w takiej sytuacji jest dziś coraz więcej (...) Toteż ukształtowanie dobrych i prawdziwie chrześcijańskich wzorów życia samotnego, tak żeby ludzie stający wobec perspektywy takiego życia nie byli nią przerażeni ani rozgoryczeni, lecz przeciwnie: żeby umieli rozpoznać w niej swoje powołanie - jest dzisiaj czymś może ważniejszym niż kiedykolwiek"1 .
Zapraszamy zatem wszystkich do "Przełamania Się", do wyjścia ku wspólnocie, do rodzinnego spotkania, przełamania się opłatkiem i przełamania się do wyjścia ku wspólnocie, ku drugiemu człowiekowi. Mam nadzieję, że spotkanie to pomoże nam wszystkim zrozumieć prawdę, którą wypowiedział u progu swojego pontyfikatu Ojciec św. Benedykt XVI: "Ten, kto wierzy, nigdy nie jest sam— nie jest sam ani za życia ani w chwili śmierci (...) nie jesteśmy sami, jesteśmy otoczeni, prowadzeni i kierowani przez Bożych przyjaciół"2 .
Spotkanie rozpocznie się mszą świętą we środę 20 XII o 18.00, po której przejdziemy do auli, by łamiąc się opłatkiem i spożywając świąteczne potrawy powitać Jezusa, który rodzi sie na obrzeżach świata. Tego, który doświadzczywszy osamotnienia w najważniejszych chwilach swojej zbawczej misji nie przestaje zapraszać nas słowami: "przyjdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię" (Mt 11,28), bo "nie jest dobrze, aby człowiek był sam" (Rdz 2, 18). Nie tylko w tym czasie...